Trzy tygodnie temu zapowiedziałam (między wierszami ;-) ), że lawenda jeszcze się pojawi. I oto jest :-). Dwa małe obrazki przedstawiające gałązki tego kwiecia wiszą już na ścianie w przedpokoju. Miniaturki (4 x 20 cm ; z passe-partout i ramką 16 x 30 cm) wraz z poprzednim lawendowym rękodziełem wprowadziły szczyptę prowansalskiego klimatu do naszego "M" :-). Ten zielony krzew o silnie wonnym aromacie obowiązkowo ;-) zagościł również na naszym balkonie. W związku z czym korzystając z pięknego, słonecznego popołudnia, sesję fotograficzną martwej i żywej natury popełniłam dziś w plenerze :-).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz